<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>janlesniak</title>
	<atom:link href="http://janlesniak.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://janlesniak.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 08 Dec 2011 23:24:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='janlesniak.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>janlesniak</title>
		<link>http://janlesniak.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://janlesniak.wordpress.com/osd.xml" title="janlesniak" />
	<atom:link rel='hub' href='http://janlesniak.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Praca Zespołowa</title>
		<link>http://janlesniak.wordpress.com/2011/12/09/praca-zespolowa/</link>
		<comments>http://janlesniak.wordpress.com/2011/12/09/praca-zespolowa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Dec 2011 23:22:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>janlesniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski projektanta, czyli teksty dla wytrwałych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://janlesniak.wordpress.com/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[ekhm, jestem dziwnie poruszony. &#8230; Wróciłem własnie do Krakowa &#8222;z pracy&#8221;&#8230; Jak niektórym wiadomo, jestem etatowym pracownikiem jednej z Polskich marek odzieżowych - pracuje tam jako projektant ( szok!! no nie?  ;P). &#8222;Jan Leśniak Fashion Design&#8221; miało być rodzajem odtrutki na etatowe &#8230; <a href="http://janlesniak.wordpress.com/2011/12/09/praca-zespolowa/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=606&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>ekhm, jestem dziwnie poruszony. &#8230; Wróciłem własnie do Krakowa &#8222;z pracy&#8221;&#8230; Jak niektórym wiadomo, jestem etatowym pracownikiem jednej z Polskich marek odzieżowych - pracuje tam jako projektant ( szok!! no nie?  ;P).</p>
<p><span style="color:#606060;"><strong>&#8222;Jan Leśniak Fashion Design&#8221; miało być rodzajem odtrutki na etatowe projektowanie, które, jak podejrzewałem, zabiło we mnie pasję.</strong></span> O tym, że pracuje w firmie w ogóle nie zamierzałem tu jakoś szczególnie opowiadać, ale dziś muszę. Otóż, okazuje się, że niezależnie od tego jak bardzo chcę przekonać świat i samego siebie o tym, iż praca komercyjnego projektanta mnie &#8222;nie rusza&#8221;  i jest zimnym profesjonalnym zajęciem, mającym na celu jedynie zapewnić mi płynność finansową , tak naprawdę ja pakuje w to kawał serca!  To jest ogromny kawałek mnie jako projektanta i nie potrafię się od tego odciąć.</p>
<p><span style="color:#606060;"><strong>Dziś minął trzeci dzień spotkań z naszymi klientami &#8211; prezentacji najnowszej kolekcji i całej masy pracy i stresu z tym związanych</strong>.</span> Jestem wykończony, ale czuję też spełnienie. Kolekcja, owoc naszej wspólnej pracy &#8211; wszystkich dyskusji, pomysłów, burz mózgów a następnie przepychanek, awantur, walk o jakość, ceny, terminy, formy, kolory, nadruki, wszystkie frustracje, załamania i zagryzione zęby, wszystkie zmiany perspektywy, reakcje na problemy produkcyjne, ratowanie wpadek, godziny dokumentowania i wpinania próbek, wszystkie te bóle głowy, nerwowe wieczory, nieprzespane noce, szybkie notatki i olśnienia w najmniej oczekiwanych momentach, te kłótnie z innymi działami, godzenie się i czyszczenie relacji,  doprowadziły nas w końcu do celu. Opłaciło się. Odbiór był bardzo pozytywny &#8211; niesamowite i zaskakujące odczucie po kilku sezonach bycia &#8222;równanym z ziemią&#8221; ;) .</p>
<p>Jeden z naszych czołowych klientów dał mi do myślenia. Otóż zostaliśmy zmuszeni do poprowadzenia pokazu (my &#8211; czyli dział projektowy) a, że czujemy się raczej stworzeni do projektowania niż do konferansjerki, mieliśmy okropną tremę, wydawało nam się, że poszło słabo. A tu, po wszystkim usłyszałem &#8222;bardzo nam się podobała prezentacja. Czuć, że tym żyjecie, czuć pasję!&#8221; !!!???</p>
<p>I wiecie co.<span style="color:#606060;"> <strong>Nie wiem dlaczego trochę wstydzę się do tego przyznać, ale ja to lubię! Ja lubię pracę zespołową.</strong></span> Lubię to, że w grupie nigdy nie będzie tak jak zrobiłbym to sam, ale za to będzie o wiele więcej, kreatywniej, dalej, szybciej, różnorodniej. Lubie to, że każdą zwadę i kłótnię zapomina się kiedy osiąga się cel. Lubię to zjednoczenie i to uzupełnianie się &#8211; kiedy każdy wnosi swoje aktualne maksimum, kiedy wymieniamy się pomysłami, opiniami, odkryciami, ale też kiedy się zderzamy, szukamy kompromisów i najlepszych z punktu widzenia całości rozwiązań. A z tego coś wspólnego się waży. Kiedy uczymy się od siebie i  kiedy ten ferment i niezgoda w trakcie pracy, prowadzą do konstruktywnych wniosków i rozwoju. I jest jeszcze coś, ale to już naprawdę będzie mocne stwierdzenie &#8211; jest w tym coś z rodziny &#8211; choćbyśmy nie wiem jak się sprzeczali w trakcie pracy, kiedy osiągamy cel &#8211; w tym wypadku zadowolonego klienta &#8211; jakoś na moment znikają nieporozumienia i wszyscy tacy zmaltretowani ale szczęśliwi, pełni wiary i poczucia jedności zaczynamy &#8222;być razem&#8221;. Jutro każdy wróci do swoich postaw, każdy będzie znów bronić swoich racji, pojawią się następne schody &#8211; one są zawsze. Może nawet klienci się rozmyśla i będą jednak niezadowoleni &#8211; ale to będzie jutro, a<span style="color:#606060;"><strong> dziś jest ten moment kiedy zgarbieni, <strong>stoimy </strong>oparci o ścianę, i z rekami w kieszeniach mówimy sobie &#8222;kurde, dobra robota&#8221;. I to mnie własnie porusza.</strong></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/janlesniak.wordpress.com/606/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/janlesniak.wordpress.com/606/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/janlesniak.wordpress.com/606/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/janlesniak.wordpress.com/606/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/janlesniak.wordpress.com/606/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/janlesniak.wordpress.com/606/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/janlesniak.wordpress.com/606/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/janlesniak.wordpress.com/606/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/janlesniak.wordpress.com/606/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/janlesniak.wordpress.com/606/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/janlesniak.wordpress.com/606/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/janlesniak.wordpress.com/606/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/janlesniak.wordpress.com/606/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/janlesniak.wordpress.com/606/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=606&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://janlesniak.wordpress.com/2011/12/09/praca-zespolowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6d848afbdc9c348f29e0d73c35e3f0bf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">janlesniak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Fashion Week Poland</title>
		<link>http://janlesniak.wordpress.com/2011/11/07/fashion-week-poland/</link>
		<comments>http://janlesniak.wordpress.com/2011/11/07/fashion-week-poland/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 14:03:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>janlesniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski projektanta, czyli teksty dla wytrwałych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://janlesniak.wordpress.com/?p=597</guid>
		<description><![CDATA[Uff, już po wszystkim.  Co nas nie zabije to nas wzmocni &#8211; tak mógłbym skomentować to co przeżyłem podczas tych targów. Niestety to wydarzenie, które wydawało się być &#8222;świętem polskiej mody&#8221;, sprawiło na mnie wrażenie raczej &#8222;bazaru polskiej mody&#8221;. No &#8230; <a href="http://janlesniak.wordpress.com/2011/11/07/fashion-week-poland/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=597&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#333333;">Uff, już po wszystkim.  Co nas nie zabije to nas wzmocni &#8211; tak mógłbym skomentować to co przeżyłem podczas tych targów. Niestety to <span style="color:#606060;"><strong>wydarzenie, które wydawało się być &#8222;świętem polskiej mody&#8221;</strong></span>, sprawiło na mnie wrażenie raczej &#8222;bazaru polskiej mody&#8221;. No ale, może to moje zbyt wygórowane oczekiwania. Nie ma co narzekać, zwłaszcza, że udało mi się wyciągnąć dobre wnioski, i właściwie te targi pomogły mi podjąć decyzje co do przyszłych kroków! O tym za chwilę, najpierw muszę, po prostu muszę napisać <span style="color:#606060;"><strong>kilka słów o środowisku mody</strong>,</span> z którym pierwszy raz tak bezpośrednio się zetknąłem ;)</span></p>
<p><span style="color:#333333;">Aaach, od czego by tu zacząć?? Może od hasła kolegi ze stoiska obok, które idealnie opisuje ogromną część tłumu przechadzającego się po showroom&#8217;ie w przerwach między pokazami: &#8222;Morze pretensji&#8221;. Kurcze, moda może być przygodą, zabawą, czymś wyzwalającym, czymś co opowie o Tobie &#8211; jednak większość stylistów, blogerek, trendseterek, fashionistek, szafiarek i bóg wie kogo jeszcze, to osoby, których kompletnie nie widać spod przebrań i masek, które na siebie wkładają. To chyba było dla mnie najtrudniejsze i najbardziej zaskakujące (choć powinno być oczywiste) <span style="color:#606060;"><strong>autentyczność, prawda, smak i styl są w świecie mody dobrem na wagę złota.</strong></span> Zaskoczyła mnie trafność spostrzeżenia Pawła, który mnie dzielnie wspierał przez dwa dni &#8222;myślałem, że zobaczę tu pasję, radosnych, nakręconych, wyjątkowych ludzi , a mam wrażenie, że tu jest mnóstwo ukrytego smutku&#8221;. Stałem na tych targach 10 godzin dziennie i coraz mocniej czułem, że ja tu kompletnie nie pasuje: nie silę się na wyjątkowość, nie szukam czegoś koniecznie odkrywczego, nie zaskakuje, nie przyciągam zainteresowania, nie staram się rozmawiać &#8222;z kim należy&#8221;, nie stoję w kolejce na after party wypełnione przedstawicielami mediów &#8222;którzy przecież mogą mi pomóc&#8221;, nie stosuje PR&#8217;owych kłamstewek i naciągnięć rzeczywistości dodających sztucznej wartości mnie i mojej pracy, nie mam kołnierza z pawich piór i pończoch z koronek! Co ja tu robię?! To chyba jakaś pomyłka!!!!!  </span></p>
<p><span style="color:#333333;">Całe szczęście na moje stoisko zaglądały często Panie, które przywracały mi wiarę w sens tego co robię. Od nich słyszałem komentarze:<span style="color:#606060;"><strong> &#8222;nareszcie coś dla ludzi&#8221;, &#8222;piękne ubrania&#8221;, &#8222;tu mogłabym kupić wszystko&#8221;, &#8221; w to chce się ubrać&#8221;</strong></span> &#8211; były to dojrzałe kobiety, świadome siebie, nie potrzebujące przebieranek dla dodania sobie wartości. Kobiety, które doceniają piękno, prostotę i bezpretensjonalność! Takie kobiety własnie chce ubierać. Moją ulubioną, najbardziej zdeterminowaną klientką stała się Pani Krystyna, która wpadła 15 minut przed pokazem, szybko wybrała kurteczkę i sukienkę i zapowiedziała, że wróci po pokazie. Pięć minut później wpadła zdyszana mówiąc, że jednak musi to przymierzyć! A że do przymierzalni były kolejki, skorzystaliśmy z dosyć obszernego swetra jako parawanu. Kiedy komuś na prawdę na czymś zależy wszystkie przeszkody da się ominąć :) </span></p>
<p><span style="color:#333333;">Oprócz bezpośrednich Klientek, udało mi się nawiązać kontakt z przedstawicielami kilku butików internetowych, co być może zaowocuje współpracą. Przede wszystkim bardzo dużo dowiedziałem się od innych projektantów, którzy trochę dłużej już funkcjonują pod własnym szyldem no i poznałem kupę ciekawych ludzi.  </span>Podsumowując, mimo trudnych chwil doświadczenie owocne. Zrozumiałem, że nie chcę istnieć w światku modowym &#8211; ja chcę ubierać ludzi. Do końca roku postanowiłem odpocząć, zebrać siły, nabrać dystansu i od stycznia zacząć intensywnie pracować nad promocją Flirtatious Ferocity, oraz nad nową kolekcją (choc nie moge się opędzić od nowych pomysłów juz teraz). Ale tematów tych nie poruszam przez najbliższe dwa miesiące. MODOWY ODWYK. amen</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/janlesniak.wordpress.com/597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/janlesniak.wordpress.com/597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/janlesniak.wordpress.com/597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/janlesniak.wordpress.com/597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/janlesniak.wordpress.com/597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/janlesniak.wordpress.com/597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/janlesniak.wordpress.com/597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/janlesniak.wordpress.com/597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/janlesniak.wordpress.com/597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/janlesniak.wordpress.com/597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/janlesniak.wordpress.com/597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/janlesniak.wordpress.com/597/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/janlesniak.wordpress.com/597/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/janlesniak.wordpress.com/597/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=597&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://janlesniak.wordpress.com/2011/11/07/fashion-week-poland/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6d848afbdc9c348f29e0d73c35e3f0bf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">janlesniak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Gorączka &#8222;przed-targowa&#8221;</title>
		<link>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/24/goraczka-przed-targowa/</link>
		<comments>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/24/goraczka-przed-targowa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 12:47:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>janlesniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Flirtatious Ferocity]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://janlesniak.wordpress.com/?p=586</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszam na SHOWROOM 27-30 października ul.Tymienieckiego 22/24 Łódź, moją kolekcję znajdziecie na stoisku No 45 .   Stało się! Październikowa edycja Fashion Week Poland przestała być mglistym widmem, mobilizującym mnie do skończenia pracy nad wszystkim co z kolekcją się wiąże, &#8230; <a href="http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/24/goraczka-przed-targowa/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=586&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/fashion-philosophy-plakat-530x565.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-587" title="fashion-philosophy-plakat-530x565" src="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/fashion-philosophy-plakat-530x565.jpg?w=500" alt=""   /></a><span style="color:#606060;"><strong>Zapraszam na SHOWROOM 27-30 października ul.Tymienieckiego 22/24 Łódź, moją kolekcję znajdziecie na stoisku No 45 .  </strong></span></p>
<p>Stało się! Październikowa edycja Fashion Week Poland przestała być mglistym widmem, mobilizującym mnie do skończenia pracy nad wszystkim co z kolekcją się wiąże, stała się rzeczywistością. Za dwa dni jadę do Łodzi, samochodem wypchanym po brzegi. Szczerze powiedziawszy, kompletnie nie wiem czego się spodziewać. To mój pierwszy raz w roli wystawcy na FWP. Mam nadzieję, że te targi wniosą coś ciekawego do życia projektanta, które wiodę. <span style="color:#606060;"><strong>Październikowa edycja przewiduje prezentowanie kolekcji wiosna/lato 2012</strong></span>, co biorąc pod uwagę aurę ostatnich tygodni, kompletnie nie przekłada się na prawdopodobne  nastroje odwiedzających &#8211; dlatego postanowiłem wzbogacić Flirtatious Ferocity o kilka bardziej &#8222;jesiennych&#8221; pozycji:</p>
<p><a href="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/u-28.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-588" title="u-28" src="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/u-28.jpg?w=500&#038;h=216" alt="" width="500" height="216" /></a></p>
<p>tak wiem, sukienka jest zmięta &#8211; trudno, to efekt super szybkiej sesji, w super ciasnym studiu. Najważniejszy jest jednak sweterek, nooo i pasek &#8211; olśnienie wieczorne, ultra-szybko urzeczywistnione na potrzeby sesji. To był najintensywniej przepracowany weekend od kilku tygodni: sesja, wszywanie ostatnich guzików, wycinanie nitek, ostatnie poprawki, wycena, hang-tagi, wizytówki, ulotki, prezentacja i pakowanie tego wszystkiego do kartonów. Uch, miałem już nawet sny, że za bardzo się do tego przygotowuję, ale cóż choruję na perfekcjonizm &#8211; choć praca nad ta kolekcją była dobrym lekarstwem. Nie wszystko musi być na glanc i perfekt, nabrałem troszkę luzu,  choć nie starcza go na to, żeby nie przezywać tych targów. Trzymajcie kciuki!!</p>
<p><a href="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/u-29.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-589" title="u-29" src="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/u-29.jpg?w=500&#038;h=192" alt="" width="500" height="192" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/janlesniak.wordpress.com/586/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/janlesniak.wordpress.com/586/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/janlesniak.wordpress.com/586/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/janlesniak.wordpress.com/586/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/janlesniak.wordpress.com/586/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/janlesniak.wordpress.com/586/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/janlesniak.wordpress.com/586/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/janlesniak.wordpress.com/586/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/janlesniak.wordpress.com/586/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/janlesniak.wordpress.com/586/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/janlesniak.wordpress.com/586/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/janlesniak.wordpress.com/586/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/janlesniak.wordpress.com/586/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/janlesniak.wordpress.com/586/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=586&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/24/goraczka-przed-targowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6d848afbdc9c348f29e0d73c35e3f0bf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">janlesniak</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/fashion-philosophy-plakat-530x565.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">fashion-philosophy-plakat-530x565</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/u-28.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">u-28</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://janlesniak.files.wordpress.com/2011/10/u-29.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">u-29</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>WWW</title>
		<link>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/10/www/</link>
		<comments>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/10/www/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 09:55:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>janlesniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Proces twórczy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[strona www]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://janlesniak.wordpress.com/?p=571</guid>
		<description><![CDATA[N A R E S Z C I E !!! Doczekałem tego dnia, kiedy moja strona ruszyła :)) Była to dla mnie niezła lekcja. Cały proces, od projektu do momentu realizacji, trwał grubo ponad pół roku &#8230; Jednak na etapie &#8230; <a href="http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/10/www/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=571&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#000000;">N A R E S Z C I E !!! Doczekałem tego dnia, kiedy moja strona ruszyła :)) Była to dla mnie niezła lekcja. Cały proces, od projektu do momentu realizacji, trwał grubo ponad pół roku &#8230; Jednak na etapie projektowania była to głównie dobra zabawa. Strukturę strony opracowałem sam, projektem graficznym zajął się Tomek Andrzejewski, który jest niepowtarzalnym grafikiem.<span style="color:#606060;"><strong> Przygody zaczęły się na etapie programowania.</strong></span> Dziś wiem dlaczego wszyscy, którzy kiedykolwiek pracowali nad stroną www mówili mi, że informatycy to jakiś gatunek z zupełnie innej planety &#8211; mam nadzieje, że Mateusz i chłopaki z Millenium Studio mnie za to nie zabiją,  bo mam mgliste przeczucie, że ludzie mówią tak o programistach, ale tylko za ich plecami. Prawda jest taka, że dla nich to ja jestem kosmitą, albo raczej kosmiczną zołzą. Biorąc pod uwagę fakt, iż jestem ugodowym typem, kosztowało mnie kupę wysiłku i stresu wzbicie się na wyżyny asertywności i parcie do wymarzonego celu. Pod koniec osiągnąłem stan zobojętnienia i kompletnego zjazdu oczekiwań i zacząłem marzyć o super prostej, super zwykłej stronie w html&#8217;u bez żadnych animacji i &#8222;cudów-wianków&#8221;, proste &#8222;klik &#8211; zdjęcie&#8221;. Całe szczęście Millenium studio ma duże doświadczenie, trafne sugestie i potrafią zrobić chyba wszystko. W końcu udało się! Strona jest.</span></p>
<p><span style="color:#000000;">Kiedy dziś przypominam sobie, co myślałem o pracy nad stroną ponad pół roku temu, uśmiecham się z pobłażaniem. Wydoroślałem w tej kwestii od tamtego czasu. <span style="color:#606060;"><strong>Oto co powiedziałbym sobie, gdybym mógł się cofnąć w czasie:</strong></span></span></p>
<ul>
<li><span style="color:#000000;"><span style="color:#606060;"><strong>lekcja numer 1: funkcjonalność</strong></span> &#8211; kiedy wymyślasz stronę, skoncentruj się na funkcjonalności, a dopiero potem na wyglądzie - u mnie było na odwrót, ale właśnie Millenium studio wyprowadzili nas (mnie i moją www) na prostą.</span></li>
<li><span style="color:#000000;"><span style="color:#606060;"><strong>lekcja numer 2: współpracownicy</strong></span> &#8211; sprawdź dokładnie dorobek ludzi, z którymi będziesz współpracował.</span></li>
<li><span style="color:#000000;"><span style="color:#606060;"><strong>lekcja numer 3:  dead line</strong></span> &#8211; kiedy informatyk mówi ci, że coś potrwa miesiąc, pomnóż to co najmniej przez 3. Jak powiedziała Czacza &#8222;nie ważne czy płacisz 1000 czy 5000 obsuwa i tak będzie&#8221;</span></li>
<li><span style="color:#000000;"><span style="color:#606060;"><strong>lekcja numer 4: komunikacja</strong></span> &#8211; dowiedz się czegokolwiek o programowaniu &#8211; będzie ci łatwiej się porozumieć. Kiedy omawiasz coś z informatykiem, zadbaj o to żeby zanotował to sobie dokładnie własnymi słowami, ale uwaga! Mimo tego sam opisz dokładniusieńko wszystko w projekcie. Ty pamiętasz wszystko co omawiacie, ponieważ to jest twoja jedyna strona &#8211; dla programistów to jedna z wieeelu. Zadawaj mnóstwo pytań i upewniaj się cały czas, że mówicie o tym samym &#8230; :)</span></li>
<li><span style="color:#000000;"><span style="color:#606060;"><strong>lekcja numer 5: pożegnaj oszczędnośc</strong></span>i &#8211; to lekcja, którą dosyć często ostatnio odrabiam &#8230; ?!</span></li>
<li><span style="color:#000000;"><span style="color:#606060;"><strong>lekcja numer 6: dystans</strong></span> &#8211; to tylko strona www!</span></li>
<li><span style="color:#000000;"><span style="color:#606060;"><strong>lekcja numer 7: zołza</strong></span> &#8211; pamiętaj: jesteś klientem, płacisz wymagasz. (Jezu, to była dla mnie najtrudniejsza lekcja)</span></li>
<li><span style="color:#606060;"><strong>numer 8: to będzie dla ciebie niezła lekcja pokory!</strong></span></li>
</ul>
<p><span style="color:#000000;">A teraz zapraszam na <a href="http://www.janlesniak.pl/">http://www.janlesniak.pl/</a> &#8211; przeglądajcie, a jeżeli ktoś będzie miał jakieś sugestie co do działania, wyłapie jakąś usterkę, proszę o info na kontakt@janlesniak.pl dzięki!</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/janlesniak.wordpress.com/571/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/janlesniak.wordpress.com/571/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/janlesniak.wordpress.com/571/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/janlesniak.wordpress.com/571/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/janlesniak.wordpress.com/571/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/janlesniak.wordpress.com/571/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/janlesniak.wordpress.com/571/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/janlesniak.wordpress.com/571/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/janlesniak.wordpress.com/571/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/janlesniak.wordpress.com/571/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/janlesniak.wordpress.com/571/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/janlesniak.wordpress.com/571/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/janlesniak.wordpress.com/571/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/janlesniak.wordpress.com/571/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=571&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/10/www/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6d848afbdc9c348f29e0d73c35e3f0bf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">janlesniak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Szkolenie u OSY</title>
		<link>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/03/szkolenie-u-osy/</link>
		<comments>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/03/szkolenie-u-osy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 16:34:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>janlesniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://janlesniak.wordpress.com/?p=564</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy byłem w połowie kolekcji uświadomiłem sobie, że chcę ją sprzedawać a większość ubrań wykonuje w rozmiarze 36 i w dodatku biorąc pod uwagę proporcje modelki. Nie mam nic przeciwko temu żeby ubierać modelki, jednak chciałbym docelowo dotrzeć do szerszego &#8230; <a href="http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/03/szkolenie-u-osy/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=564&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#000000;">Kiedy byłem w połowie kolekcji uświadomiłem sobie, że chcę ją sprzedawać a większość ubrań wykonuje w rozmiarze 36 i w dodatku biorąc pod uwagę proporcje modelki. Nie mam nic przeciwko temu żeby ubierać modelki, jednak chciałbym docelowo dotrzeć do szerszego grona odbiorczyń.  Postanowiłem przygotować kilka ubrań, które niezależnie od rozmiaru będą dobrze leżeć, oto czego się dzięki temu dowiedziałem:</span> <span style="color:#000000;"><strong><span style="color:#606060;">projektowanie w ciemno jest do bani!</span></strong> Oczywiście wszechobecny oversize jest dobrym rozwiązaniem, ale przecież kiedyś ta moda minie. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo jaką sylwetką będzie obdarzona Osoba, która zapragnie mieć coś od Leśniaka, a Leśniak chce żeby Osoba była zadowolona, i żeby Osoba się pięknie czuła. Powolutku dojrzewała we mnie m</span><span style="color:#000000;">yśl o <strong><span style="color:#606060;">projektowaniu indywidualnym</span></strong> -</span><span style="color:#000000;"> tzn dla konkretnej Osoby ;) . Zawsze się tego bałem, z kilku powodów:</span></p>
<ol>
<li><span style="color:#000000;">Słyszałem masę opowieści o klientkach, które doprowadzały projektanta do szewskiej pasji, a w efekcie do załamania wynikającego z niewyrażanej wściekłości.</span></li>
<li><span style="color:#000000;">Ryzyka bezpośredniej bezlitosnej krytyki, co potrafi zachwiać wiarą w swoje zdolności.</span></li>
<li><span style="color:#000000;">Perfekcji wykonania &#8211; przecież nie potrafiłbym komuś sprzedać sukienki wiedząc, że któryś szew lekko faluje&#8230;</span></li>
<li><span style="color:#000000;">Obawy &#8211;  co zrobię kiedy przyjdzie klientka z nietypową sylwetką?!</span></li>
</ol>
<p><span style="color:#000000;">Ha! ostatnia kwestia jest tą, w której czułem się najmniej pewnie, i odpychałem od siebie myśli o ubieraniu konkretnych pań, marząc o szyciu króciutkich serii dla jakiegoś buticzku. Jednak po skończeniu tej kolekcji  czuję, że takie projektowanie dla wyimaginowanej muzy coraz mniej mnie kręci. A może to skutek szkolenia, na którym byłem w weekend: <span style="color:#606060;"><strong>szkolenia dla personal shopper&#8217;ów</strong></span> prowadzonego przez Monię Jurczyk (czyli OSĘ dla tych którzy nie wiedzą o co chodzi <a href="http://www.personalstylist.pl/"><span style="color:#000000;">http://www.personalstylist.pl/</span></a> ). To było dokładnie to czego potrzebowałem! Monika opowiedziała bazując na swoim kilkuletnim doświadczeniu o najczęściej spotykanych typach polskich sylwetek damskich i przede wszystkim o tym co z nimi począć. I wiecie co? Pozazdrościłem stylistom, to jest naprawdę świetna zabawa. To zestawianie, kombinowanie, budowanie proporcji, no i odkrywanie kobiety kawałeczek po kawałeczku. Nie zdawałem sobie sprawy z tego ile psychologii i socjologii jest w profesjonalnym personal shoppingu. Mógłbym napisać o tym dużo, ale najlepiej po protu zapisać się do Moni na szkolenie.  Ja wreszcie nabrałem pewności siebie w kwestii, która od studiów leżała mi na żołądku &#8211; nie miałem konkretnej <span style="color:#606060;"><strong>wiedzy na temat budowania proporcji</strong></span> &#8211; owszem miałem wyczucie i intuicję ale to sprawdza się w przypadku wyimaginowanej muzy. Co innego kiedy muza jest z krwi i kości i ma bioderka, piersi, talię, ramiona, nogi, ręce i szyję w jedynym i niepowtarzalnym zestawie proporcji. Ach. Nic tylko szukać Muzy. Z tą wiedzą punkt 2 i 4 już mnie nie przerażają. Odpowiedzią na punkt 3 jest perfekcyjna Pani Monika. A co do punktu 1, cóż może to tylko opowieści, dopóki nie sprawdzę nie dowiem się. W najgorszym wypadku poćwiczę asertywność.</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/janlesniak.wordpress.com/564/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/janlesniak.wordpress.com/564/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/janlesniak.wordpress.com/564/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/janlesniak.wordpress.com/564/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/janlesniak.wordpress.com/564/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/janlesniak.wordpress.com/564/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/janlesniak.wordpress.com/564/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/janlesniak.wordpress.com/564/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/janlesniak.wordpress.com/564/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/janlesniak.wordpress.com/564/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/janlesniak.wordpress.com/564/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/janlesniak.wordpress.com/564/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/janlesniak.wordpress.com/564/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/janlesniak.wordpress.com/564/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=janlesniak.wordpress.com&amp;blog=23582260&amp;post=564&amp;subd=janlesniak&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://janlesniak.wordpress.com/2011/10/03/szkolenie-u-osy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/6d848afbdc9c348f29e0d73c35e3f0bf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">janlesniak</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
